Od kilku tygodni płoną lasy u naszego wschodniego sąsiada. Rosyjskie Centrum Ochrony Lasów poinformowało, że ogień trawi część ze skażonych radioaktywnie terenów. Obecnie w gaszenie pożarów zaangażowanych jest około 165 tyś. osób – w tym 150 polskich strażaków.
Sytuacja jest trudna, ponieważ walka z żywiołem, na wyschniętej upałami ziemi, przypomina walkę z wiatrakami. Każdy powiew wiatru może zmienić scenariusz przygotowywanej obrony. Dlatego wymyślono zawód leśnika, aby w okresie gdy wszystko idzie dobrze, dbał o zachowanie tego stanu rzeczy. Niestety w okresie kryzysu, gdy należy oszczędzać, leśnikom często redukuje się etaty, gdyż zbieranie szyszek i dbanie o drzewa nie wydaje się być specjalnie spektakularne. Niestety skutki długofalowe mają to do siebie, że jednak w końcu się pojawiają i przed taką perspektywą stanęła właśnie administracja rosyjska. Tamtejszy rząd zbiera dramatyczne pokłosie wprowadzania drastycznych cięć. Nie możemy się jednak temu zbytnio dziwić, gdyż na naszej “szerokości geograficznej”, jeśli coś idzie dobrze, nie wymaga naprawy.
Nie chodzimy do lekarza, kiedy jesteśmy zdrowi, za to pędzimy na złamanie karku, gdy nie ma już żadnej alternatywy. Nie licząc obowiązkowych przeglądów, samochód sprawdzamy tylko wtedy, gdy coś złowieszczo postukuje, albo coś co postukiwało nagle przestało. Nie inwestujemy w kompleksowe systemy przeciwpowodziowe, chroniące nadbrzeżne miejscowości. Niestety nie jesteśmy uczeni profilaktyki, za to z prawdziwą finezją potrafimy przeprowadzić spektakularną akcję ratunkową. I to właśnie robi w tym czasie premier Władimir Putin, rzucając w znane ogniska zapalne ogromne oddziały ludzi i sprzętu.
Czy można to przemyśleć, zrobić coś spektakularnie z wyprzedzeniem? Cóż, żyjemy w świecie ciągłych niedoborów, zatem środki dystrybuowane są właśnie tam, gdzie są najbardziej potrzebne – niestety często oznacza to, że trafiają tam, gdzie ludzie krzyczą najgłośniej. Gdy odwiedziłem lekarza rodzinnego mówiąc, że jestem zdrowy, że czuję się fantastycznie i chciałbym aby mi polecił co zrobić aby tak zostało, zobaczyłem zaskoczenie w jego oczach. Ale byłem cierpliwy, pozostawiłem mu chwilę na zebranie myśli i polecił mi 3 interesujące rzeczy, które po kilku latach nadal stosuję. Można.
